Dym z jałowca

1.
Dym z jałowca łzy wyciska,
Noc się coraz wyżej wznosi.
Strumień srebrną falą błyska,
Czyjś głos w leśnej ciszy prosi.
Ref.
Żeby była taka noc,
kiedy myśli mkną do Boga,
Żeby były takie dni,
gdy się przy nim ciągle jest,
Żeby był przy Tobie ktoś,
kogo nie zniechęci droga,
Abyś plecak swoich win
stromą ścieżką umiał nieść.
2.
Tuż pod szczytem się zatrzymaj,
Spójrz jak gwiazdy w dół spadają,
Spójrz jak drży kosodrzewina,
Góry z Tobą wraz wołają.
Ref.1
Żeby była taka noc,
kiedy myśli mkną do Boga,
Żeby były takie dni,
gdy się przy nim ciągle jest,
Żeby był przy Tobie ktoś,
kogo nie zniechęci droga,
Abyś plecak swoich win
stromą ścieżką umiał nieść.
3.
Ogrzej dlonie przy ognisku,
Płomień twarz ci zarumieni
Usiądziemy razem blisko
Jedną myślą połączeni
Ref.2
Żeby była taka noc,
kiedy myśli mkną do Boga,
Żeby były takie dni,
gdy się przy nim ciągle jest,
Żeby był przy Tobie ktoś,
kogo nie zniechęci droga,
Abyś plecak swoich win
stromą ścieżką umiał nieść.